facebook
KROWY MLECZNE ZDROWIE I WYDAJNOŚĆ

 

Womitoksyna

(Znane w skrócie jako DON) będąca metabolitami  grzybów z gatunku Fusarium (F.roseum, F.graminearumi, F.culmorum). DON ulega w żwaczu częściowej degradacji, jednak przekroczenie stężenie powyżej 1 mg/kg paszy może wywołać ograniczenia pobierania paszy i obniżenie przyrostów. Przy dłuższym utrzymywanie się skażenia pogarsza się jakość mięsa wołowego. Bardzo niebezpieczne jest zatrucie DON młodych zwierząt, które skutkuje mniejszą żernością, osłabieniem systemu immunologicznego, zapaleniem śluzówki warg, języka i gardła, owrzodzeniem pyska z nadmiernym ślinieniem.  Zjadanie skażonej paszy może być niezauważalne nawet do 5-6 dnia, przy dłuższym spożywaniu skażonej paszy może dochodzić do upadków.
 

Ochratoksyna

Zatrucia tą  mykotoksyną jest szczególnie groźne u młodych zwierząt (i u monogastrycznych), gdyż u dorosłych zwierząt jest ona metabolizowana do ochratoksyny α i fenyloalaniny przez mikroflorę żwacza. Objawami zatrucia są zwiększenie wydalania moczu, spadek przyrostu masy ciała oraz utrata płynów ustrojowych.

Po stwierdzeniu  zatrucia mykotoksynami (a często jest to dość długi okres), w organizmach zwierząt może już dojść do szeregu nieodwracalnych zmian powstałych w wyniku  chronicznych zatruć powodowanych przez ciągłe pobieranie małych ilości trucizn. Skutków nie da się już najczęściej odwrócić, gdyż leczenie tego rodzaju zatruć u przeżuwaczy nie jest możliwe.
Jednym ze sposobów walki ze skażeniami mykotoksynami, poza agrotechnicznymi metodami,  jest prewencja oraz stosowanie środków eliminujących, bądź ograniczających skutki ich oddziaływania. Jedną z metod ograniczenia ich wpływu  w żwaczu jest stosowanie biologicznych (np. metabolity drożdży) lub chemicznych (np. związki glinokrzemianów) absorbentów, które działają szybko i w szerokim spektrum pH. Jednak to największy wpływ na ich zawartość ma sam hodowca, który powinien zwrócić uwagę na przygotowanie kiszonek i pasz, by ryzyko zatrucia było jak najmniejsze.
Pozostałe czynniki wpływające na poziom komórek somatycznych w mleku są w zasięgu hodowcy, a są to prawidłowa higiena doju, dobór odpowiedniej genetyki, zapewnienie właściwych warunków zootechnicznych.
 

Określenie, właściwych czy też odpowiednich, warunków jest trudne do opisania gdyż dla różnych warunków odchowu i utrzymania  optymalność i właściwość jest inna. Jeżeli to będzie stary, adoptowany budynek to warunki dla niego będą całkowicie inne niż dla nowo wybudowanego obiektu wolnostanowiskowego. Optymalność to właściwa wymiana powietrza, właściwe oświetlenie ( stosunek powierzchni okien do powierzchni podłogi), właściwa powierzchnia legowiskowa i spacerowa, odpowiednia szerokość stołu paszowego itp.
Dla każdego obiektu i sposobu prowadzenia chowu ta optymalność i właściwość jest inna. Niemniej jednak trzeba spełniać pewne minima zapewnienia właściwych warunków.
 

Prawidłowa ( czy też odpowiednia) higiena doju to stosowanie higieny przed i po udojowej. Tu są różne szkoły co do stosowania mycia i higieny przed udojowej. Jedni proponują dippingi (kąpiel zanurzeniowa strzyków) pianowe i ręczniczki jednorazowe, inni jednorazowe ściereczki nasączone środkiem bakteriobójczym i pielęgnującym, inni natomiast wielorazowego użytku ściereczki z zasadą „jedna ścierka, jedna krowa”. Nie proponuje się natomiast doju bez któregoś ze sposobów pielęgnacji przedudojowej ( a każdy jest dobry jak spełnia zadanie). Po udoju należy stosować dipping poudojowy oparty o któryś z ogólnie dostępnych środków. Który ze środków wybrać to już jest domena hodowcy. To tak jak z kremem Nivea u ludzi. Dla jednych to najlepszy i jedyny krem a dla drugich jego stosowanie doprowadza do różnego rodzaju alergii. Musimy jako hodowcy wybrać najodpowiedniejszy produkt, często metodą prób i błędów.
Pamiętam ze szkoły średnie podejście jednego z moich nauczycieli do słów „właściwe i odpowiednie”. Użycie ich w odpowiedzi zawsze skutkowało pałą. I dziś muszę mu przyznać rację. Nie ma jednego pojęcia dla odpowiednich i właściwych warunków środowiskowych.

Czynnikiem obniżającym poziom komórek somatycznych to także właściwa genetyka. Obecnie każda szanująca się spółka inseminacyjna podaje w swoich katalogach indeks komórek somatycznych, czyli zdolność do przekazywania cech odpornościowych przez buhaja. Jest to jeden ze sposobów doskonalenia stada. Poprzez nasze działania wpływamy na osobowość następnego  pokolenia. A co to jest osobowość? Jest to ogół cech psychicznych i psychofizycznych jednostki  dotyczących jej zachowań modyfikowanych pod wpływem doświadczeń i edukacji. Osobowość stanowi o wyjątkowości, niepowtarzalności jednostki, będąc wynikiem ciągłego oddziaływania czynników dziedzicznych ze środowiskiem. Pod wpływem przekazu genetycznego i oddziaływania środowiska zewnętrznego osobowość często ulega zmianie. Osobowość - obok środowiska - w decydującym stopniu wpływa na myślenie i działanie. Jest ona „konstruktorem" biografii każdego osobnika. Dlatego też dwa spokrewnione osobniki urodzone w tym samym miejscu ale odchowywane w różnych warunkach będą w ostateczności się znacznie różniły od siebie w wieku dojrzałym.

Na temat komórek somatycznych napisano i powiedziano już wiele i prawdopodobnie wiele jeszcze będzie napisane i powiedziane. Niemniej tym artykułem chciałem zwrócić uwagę na „punkty zapalne” i zapalić światełko  „na drodze”, które pomoże w rozwiązaniu tego problemu.

                                                                                                                                                    Dr. Inż. Tomasz Soukup
 

W następnych serwisach o odchowie młodzieży.  Zapraszamy

 

Do góry

Nasi partnerzy

ColoQuick Key dollar Ropa Pharm Holm & Laue Lohmann Tentego

Realizacja: agencja interaktywna B2Internet